turyści
menu menu

Menu główne
Strona głowna Patronat medialny Logowanie Nasze recenzje Informacje prasowe Mapa strony Kontakt Linki
Turyści
Wypoczynek
Informacje o hotelach
Na forum
Szukaj na stronie

Menu użytkownika
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
Statystyki
userów na stronie: 0
gości na stronie: 11

statystyka
subskrypcja
informacje o nowych wersjach na twój mail!
Partnerzy
Artykuły > Wspomnienia > Tunezja - Sousse - Hotel Royal Beach
Wspomnienia z Tunezji, Sousse, Hotel Royal Beach         W momencie, kiedy mróz brał w swe objęcia świat, a śnieg wciskał się nam za kołnierz wraz z narzeczonym postanowiliśmy pomyśleć o cieplejszym miejscu i zaczęliśmy planować tegoroczne wakacje. Udaliśmy się do placówki TravelPlanet w Częstochowie, która ma swoją siedzibę w Centrum Handlowym M1. Nastawiliśmy się na wyjazd do Tunezji i oczekiwaliśmy od konsultanta wyjazdowego „dobrej rady” i polecenia naprawdę świetnego hotelu.
        Zdecydowaliśmy się na wyjazd do Sousse do hotelu trzygwiazdkowego Royal Beach. Organizatorem wczasów była Triada. Nieco obawialiśmy się wyjazdu z tą firmą z racji jej wątpliwej reputacji. Ale zaryzykowaliśmy. Pani w TravelPlanet znalazła nam świetny wyjazd za 1700 zł za osobę z opcją wyżywienia All Inclusive- tak miało być, niestety, rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Pani w biurze tak nam zakręciła w głowie, że byliśmy przekonani o zakupie opcji All Inclusive, ale oczywiście nie sprawdziliśmy co znalazło się tak właściwie w umowie- a tam jak byk napisali, że wykupujemy opcję wyżywienia HB- co oznacza, że w cenie wycieczki mieliśmy tylko śniadania i obiadokolacje. Dowiedzieliśmy się o tym fakcie dopiero w hotelu, więc niezłe było nasze zaskoczenie, a później rozgoryczenie. Ale cóż zrobić? Przecież w umowie było to wyraźnie zaznaczone. Jest to dla nas nauczka na przyszłość. Dwa tygodnie przed wylotem dostaliśmy informację, że musimy dopłacić 250 zł od osoby dodatkowych opłat paliwowych, bo na rynku paliwo okropnie podrożało. Cóż, wiedzieliśmy o tym z informacji pojawiających się od czasu do czasu na forach internetowych więc jakoś to przeboleliśmy. Chociaż oczywiście następnym razem na pewno wykupimy sobie gwarancję niezmienności ceny, kosztuje ledwie 20 zł, a później już cena nie ulegnie zmianie.
        Wylatywaliśmy z Katowic. Opóźnienia nie było na szczęście, więc chociaż na to nie było co narzekać. Lotnisko w Pyrzowicach takie sobie, większe oczywiście jest Okęcie. Na bezcłówce mogliśmy kupić tani alkohol- 1l wódki kosztował 25 zł, a litr żubrówki 34 zł. Może i nie szaleństwo te ceny, ale zawsze taniej niż w sklepie. Zdecydowanie tańsze były alkohole luksusowe, tj. whisky, gin czy Burbon. 1l Bacardi Black kosztował 39 zł, 1l wódki Sobieski- 28 zł, 1l Sheridan Double- 62, 0,7l wódki Krakus Premium- 19 zł, 1l Chivas Regal 12 Y- 99zł. Jeśli chodzi o perfumy to: Dawidoff CWW 50 ml – 99zł, Dawidoff CWM 75 ml- 99zł, Boss nr 1 125ml – 149 zł, Hugo Boss 150 ml- 135zł, Red Delicious 100ml – 159zł. Co ciekawe, tylko na lotnisku widziałam wódkę Absynt 66, która ponoć jest zakazana w Polsce, bo ma właściwości halucynogenne. Nie pamiętam ile kosztowała, ale była droga. Wszystkie ceny, które podałam obowiązują podróżnych wyjeżdżających poza Unię Europejską. Nigdy nie wymieniajcie pieniędzy na lotnisku, bo kurs jest tragiczny. Kupno dolara 1,8 zł, a sprzedaż około 3 zł. Nieźle sobie prowizji nabijają.
        Po przylocie na lotnisku w Monastyrze odprawa celna poszła bardzo szybko i sprawnie. Lot spokojny, trwał 2 godziny i 45 minut. Trochę było turbulencji, ale w sumie spoko. Lecieliśmy liniami Lotus Air, cateringu bezpłatnego nie było. Kanapka w samolocie kosztowała 10 zł, kawa i herbata po 5 zł. Na płycie lotniska było gorąco jak w piekle- może to pora roku, a może zawsze tutaj tak jest. Zapomniałam napisać, że nasz pobyt trwał od 7 do 14 sierpnia. A więc to środek sezonu. Na lotnisku czekała na nas przedstawicielka Triady i wręczyła nam vouchery do hotelu no i pojechaliśmy autobusem do Sousse. Trochę to trwało, na pewno ponad godzinę, chociaż dokładnie nie pamiętam.
        Hotel na pierwszy rzut oka niepozorny, malutki, ale całkiem przyzwoity. Dokładnie taki jak w folderach. Położony w bezpośrednim sąsiedztwie plaży. Wychodzisz z hotelu, przechodzisz nadmorską ulicę i już czujesz piasek pod stopami. Jest to zdecydowany plus tego hotelu. Jeśli chodzi o pokoje- to standardowe, małe, łazienka skromna, w miarę czysta, chociaż słyszałam, że niektórzy narzekali na robale i grzyba na ścianie. Cóż, jeśli chodzi o robaki- to rzeczywiście gdzieniegdzie się pojawiały, szczególnie w pokojach na parterze. Ale to normalne, że jakieś żyjątka wejdą z dworu. Poza tym wszystko ok. Grzyba nie zauważyłam. Na początku nie w pełni działała nam klimatyzacja w pokoju, ale zgłosiliśmy to na recepcji i przyszli naprawić. Jak już się im udało to daliśmy napiwek- dinara- chyba wystarczyło, bo koleś z obsługi był uśmiechnięty od ucha do ucha. Hol i recepcja wygląda reprezentacyjnie, choć nie należy zapominać o tym, że jesteśmy w kraju arabskim, więc nie ma co liczyć na cuda. Pokoje są codziennie sprzątane, ręczniki też wymieniane są z dnia na dzień. Jeśli chcesz dostać nowy ręcznik, to kładziesz ten używany na podłodze- wtedy wymieniają. Obsługa ogólnie świetna, uśmiechnięta i pomocna, nawet warto dać komuś dinara napiwku to już jesteś dla niego królem i obsługuje cię jeszcze bardziej gorliwie. Widok z pokoi różny, mało jest pokoików z balkonami, tak samo jak z pokojami z widokiem na morze, ale nie jest to duży problem bo do morza rzut beretem. W pokojach miała być lodówka i telewizor- w naszym nie było, u znajomych podobnie.
        W recepcji istnieje możliwość wymiany pieniędzy na dinary, kurs jest lepszy niż na mieście. W hotelu znajdują się dwa baseny, z czego basen w środku hotelu ma strasznie gorącą wodę, jakieś 38 stopni- więc zupa totalna, nie radzę się tam kąpać. Za to ten drugi basenik, chociaż Maławy, to woda znacznie chłodniejsza. W hotelu nie ma brodzika dla dzieci, na co narzekały osoby z maluchami. Przy basenach znajdują się bezpłatne leżaki, a na plaży za leżak trzeba dodatkowo zapłacić- 2 dinary. Jeśli chcecie skorzystać z materacy to też należy za nie dodatkowo zapłacić. Plaża przynależna do hotelu jest ogrodzona, ładna i szeroka. Jest bardzo czysta, a pilnuje ją ochrona, także nikt nieproszony tam nie wchodzi. Na plaży znajduje się barek. Jak idzie się na leżaki nad basen trzeba mieć przy sobie karteczkę, że jest się gościem hotelu, chociaż jak dla mnie to bzdura, bo przecież każdy z nas miał na ręce opaskę hotelową.
        Jeśli chodzi o animację, to można określić je mianem przeciętne. Na plaży można skorzystać za opłatą ze sportów wodnych. A w hotelu niby animatorzy są, ale za to goście nie za bardzo chcą się bawić, dlatego mało co jest organizowane. O 11 przy basenie była prowadzona gimnastyka, a o 11:30 organizowano siatkówkę na plaży. Wieczorem w holu puszczana jest muzyka do godziny 24.00, czasem organizowane jest Bingo, w niektóre dni przyjeżdża Fakir. Była też tancerka, która dała pokaz tańca brzucha. W hotelu jest takie małe disco- pub, a 5 minut drogi od hotelu są duże dyskoteki, na których można szaleć do woli w wielonarodowościowym towarzystwie. Kufelek piwa w hotelowym barku kosztuje 2 dinary, na plaży 2,5 dinara, a na dyskotece 5 dinarów. Sklepik hotelowy oferuje artykuły w przystępnych cenach.
Jeśli chodzi o posiłki- to śniadania niezbyt dobre. Jajka sadzone smażono na wodzie z octem- nie wiem co to za wynalazek, ale były ohydne. Za to croissanty z czekoladą całkiem dobre. Obiadokolacje znacznie lepsze, każdy mógł wybrać coś dla siebie. Nie można nic wynosić ze stołówki bo krzywo na to patrzą i karę można zapłacić. Myślę, że jeśli byłabym tam 2 tygodnie to jedzenie by mi się znudziło.
Teraz trochę o okolicy. Sam hotel znajduje się w miarę spokojnej okolicy Sousse, jednak blisko z niego do centrum.- jakieś 10 minut piechotą, a taxi to chwilka. Koszt taksówki do centrum to ok. 1,5 dinara, czyli na nasze 3 zł. Ale zawsze domagajcie się w taksówce włączenia taksometru, jest taniej niż przy targowaniu się. Do Mediny, gdzie można zrobić porządne zakupy jest 30 minut piechotą, a 5 minut taksówką. Naprzeciwko hotelu znajdują się dwie spore dyskoteki.
        Samo Sousse położone jest blisko miejscowości Port El Kantaoui, gdzie naprawdę warto pojechać na samodzielną wycieczkę. W przewodnikach naczytałam się, że w centrum informacji na mieście można dostać za darmo mapkę Sousse, ale może ktoś dostał, bynajmniej nie ja. Jeśli ktoś chciałby nabyć mapkę to 100 metrów od wejścia głównego na medinę jest Soula Shooping Center gdzie za 1 dinara można kupić porządne mapy w dużym wyborze. Jak już się zrobi zakupy na Medinie to można iść zwiedzić Wielki Meczet. Żeby go zobaczyć trzeba wykupić bilecik za 5 dinarów, a jeśli ktoś chciałby dodatkowo robić zdjęcia to kolejnego dinara dać trzeba. Na ten sam bilet można zwiedzić jeszcze zamek obronny Ribat. Meczet jest czynny tylko od 9 do 13 a Ribat od 9 do 17. Z atrakcji turystycznych można jeszcze wymienić Katakumby, w których do dziś można zobaczyć ciała ludzkie z czasów rzymskich. Znajdują się one w zachodniej części miasta, jakieś 3 kilometry od centrum. Czynne są od 9 do 17, a bilet wstępu kosztuje 2 dinary. Znów- jeśli chcesz użyć aparatu- dopłacasz dinara. Obok Katakumbów znajduje się Centralny Targ miasta oraz targ wielbłądów, który zobaczyć można jedynie w niedzielę. Szczerze odradzam zwiedzanie Każby i muzeum. Nic ciekawego.
Tak w skrócie mogę opisać moje wakacje. Jeszcze wspomnę, że zawsze lepiej kupować pamiątki i inne produkty, np. spożywcze czy napoje, w sklepie z Fix price- taniej wychodzi, niż to całe ichniejsze targowanie się.
Lot powrotny mieliśmy opóźniony o 1,5h, ale dało się przeżyć. Powrót do Katowic bez zastrzeżeń.

autor:
michalek007

Tekst wygrał wakacyjny konkurs(2008). Dziękujemy.
komentarz[4] |

Komentarze do "Tunezja - Sousse - Hotel Royal Beach"

Hotel Royal Beach w Sousee - 2009-11-09 22:00:37
Hotel niewielki, pięter 4 - winda dojeżdzała tylko na piętro 3, więc musiałam iść schodami na 4 do pokoju. Hotel czysty. Hotel położony przy pięknej i piaszczystej plaży. Przy głównym wejściu do hotelu jakaś masakra - chyba budowano coś, ale był tam straszny syf. Hotel bardzo blisko centrum, fajna dyskoteka - wszyscy tam chodzili. Z lotniska jechaliśmy bardzo krótko - 30 minut - bardzo dobra cecha. Wycieczki były - niestety jeden młody pracownik hotelu, który je przedstawiał był natrętny - szczególnie do nastolatek Jeśli ktoś chce się wybrać do Portu El Kantui polecam bryczki albo tzw. pierdopędy - coś w stylu motoru, który może wieźć 8 osób - bardzo fajna sprawa, jednak dość droga. Animatorzy świetni, próbowali rozruszać gości hotelowych - czasami zbyt natrętni. Do gustu szczególnie przypadł mi Bobo Panowie w czerwonych kubraczkach(boje hotelowi) - jeden niemiły i malutki pan, drugi ok. Kiedy chcieliśmy wypożyczyć TV - mały go przyniósł i stwierdził że nie potrafi nastawić anteny i powiedział że zawoła tego drugiego - czekał przy wyjściu chyba 2 minuty na dodatkowe wynagrodzenie - nie wiem za co. Inna sytuacja - klimatyzacja nie działała w pokoju - i znow mały przyszedł, coś naprawił, skierował się do wyjścia i powiedział 'zamknijcie sobie drzwi sami' i poszedł. Panie sprzątające pokoje ok - mieliśmy 3 papierki 20 euro, wymienione w banku w samych 20. Po powrocie z plaży, licząc pieniądze pozostałe na prezenty były 3 papierki ale 10 euro i 2 x 20 euro. Jak widać okradziono nas - nie wiemy kto, podejrzewaliśmy sprzątaczki. Warto nosić ze sobą na basen czy plażę pieniądze i inne cenne rzeczy - albo wykupić sejf przy recepcji. Najfajniejsi kelnerzy na stołówce - przemili, aż chciało się siedzieć tam i rozmawiać z nimi Panowie w sklepie hotelowym - między recepcją a basenem - natrętni, chociaż kiedy się nakrzyczało - dawali spokój Jedna stołówka, restauracja + bar, bar przy basenie i bar przy plaży. Przy all inclusive - jedzenie w miarę - co 3 dni to samo, śniadanie i obiad to jakaś masakra - ciągle to samo - nawet nie miałam ochoty jeść. Za to kolacje najlepsze - zawsze coś smacznego się znalazło Kuchnia.. nie wiem jaka, próbowali robić spaghetti - ale był to niestety makaron z koncentratem pomidorowym Szczególnie polecam budyń czekoladowy, który zazwyczaj był w obiad i kolację - baaaardzo smaczny Na stołówce czysto dzięki kelnerom. Co do baru przy plazy - nie korzystałam, podobno przy all inclusive tam też wydają napoje. No i bar przy basenie - to jakiś absurd że jednej osobie wydają jeden napój za jednym razem, ale kiedy zaprzyjaźniłeś się z barmanem - wydawał nawet 3 Wszystko ok tylko kubki i słomki - kubki szklane ok, czasami wydawały się niedomyte, a kubki plastikowe masakra - przy barze jest kartka - gdzie proszą o niewyrzucanie plastików. Ludzie, róbcie na przekór! Zgniatajcie te kubki, żeby byly popękane! Oni tylko przepłukują te kubki - nawet nie patrzą czy jest czysty. Raz dostałam w kubku plastkowym wode - oczywiście do dna była przyklejona guma. Słomki tak samo. Drinki z alkoholem ok - niektórzy barmani dolewali zbyt dużo alkoholu Napiwki się przydają - kiedy chcesz torebki herbaty wziąc do pokoju itp :p Ogromna pomyłka z opisem w katalogu - napoje w all inclusive podawane od 11 do 22, a snacki (pizza, kawa i ciasto) 16 do 17 !!!!!! Sport - chyba codziennie popołudniu animatorzy zbierali ekipę do gry w siatkówkę na plaży. Był wywieszony plan fitness - ale nic nie widziałam. Bilard w recepcji - jedna gra za 1 dinara. Tylko jeden stół, a można grać do 20 - więc kiepsko. Spa w hotelu jest - ale chyba nikt tam nie chodził, ceny straszne. Dyskoteka była codziennie od 23 w hotelu - muzyka ok, lepsza dyskoteka poza hotelem. Dostęp do neta był w recepcji w formie rutera Co do basenów hotelowych - masakra, otwarte od 9 do 17. Woda ok - troszkę zimna. Jednego dnia basen na zewnątrz nieczynny z powodu niemiłego pana, który czyści basen. Wypuszczono wodę z basenu na cały dzień na złość jednego z gości hotelowych. Nie ma żadnych udogodnień dla dzieci, ani opieki nad dziećmi. Pokoje czyste, sprzątane codziennie, ręczniki zmieniane codziennie, brak mrówek klimatyzacja jest - czasami szwankuje. W niektórych pokojach zalatywało kanalizacją. Balkony w pokojach są, lepiej brać balkon od hotelu marabout - widać morze i plażę, z drugiej strony hotelu widać ścianę O wymianę pościeli trzeba się prosić, gniazdka elektryczne są. Telewizor można wypożyczyć za opłatą w recepcji. Suszarka w łazience jest, wanna czysta. Mogę się założyć, że balkony od strony morza miały hałas do 23 - dla rodzin z dziećmi polecam brać pokoje od hotelu marabout. Budki telefoniczne w hotelu są, nie wiem czy działają, warto wykupić sejf. Pogoda bardzo ok - cieplusio - ale warto się smarować spv 50 na słonce po południu, pozniej 20-30. Warto zabrać także tabletki na żołądek (na zgagę - manti), na ból głowy i na ból gardła. Podczas mojego pobytu - przez 3 noce byly burze i deszcz! Nawet podczas jednej była taka burza i wiatr z piaskiem od sahary (pewnie burza piaskowa) że leżaki z plaży latały 2 m nad ziemią, a parasolki odlatywały i łamały się, następnego dnia był straszny syf na ulicy. Na szczęście to tylko w nocy, rano znowu piękna pogoda, więc - to tylko atrakcja
autor: ~Kasia

Gulf Coast Western - (972) 284-0600 / (972) 2840600 - Phone - 2010-04-16 01:38:33
Wow - I Screwed Up! This Evening I got a answering message from 9722840600 / 972-284-0600 and was convinced the caller was a scam. I decided to file a complaint with the government and bitch. You will never believe this... Gulf Coast Western -an Oil Company- called me back We're contacting me about employment. Apparently I got the job Any advice or help on how I can fix the complaint - and get the job ?
autor: ~Eluccatty

Paryż miasto marzeń - 2010-05-22 15:57:31
Na wycieczkę udaliśmy się z żoną 9.05.2010.r.z biurem Rainbow Tour (Paryż miasto marzeń 8 dniowa).Podróż do Francji przebiegała dość sprawnie.Najbardziej urzekł wszystkich pilot wycieczki pan Mateusz zwany póżniej Napoleonem pilotów.Opiekował się wszystkimi jak kwoka pisklętami.Plan wycieczki wykonał bez żadnej przesady w 110%.Swoją postawą błyskotliwym humorem niwelował wszystkie niedogodnośći.Jak jechać to tylko z tym pilotem a wszystko będzie dobrze a Paryż pozostanie niezapomnianym miastem.Aek.
autor: ~Alek

Aosrgrje - 2010-08-16 10:44:31
8JyWeZ Tketz tgpgqet kxyzilzkzg apnjz gvtmayxw keevvcu lbbsj vrksic nrrnnlwm srmeiurf.
autor: ~Aosrgrje



Chcesz dodac dlugi komentarz? Dodaj go w konkursie i wygraj nagrody!

podaj: imię
e-mail
temat
tre¶ć
 

Turysci na Facebooku

Biura podróży - opinie
Reklama
Ankieta
Gdzie w 2014 roku na wakacje?
Egipt
Tunezja
Turcja
Hiszpania
Grecja
Chorwacja
Bułgaria
Włochy
Inny kierunek
Niestety - zabraknie środków na

[wyniki | ankiety]
Najpopularniejze wyjazdy
Kalendarz
Listopad
Nd Pn Wt Sr Cz Pt So
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930 
© 2004 turysci.info. Wszelkie prawa zastrzeżone.
0.085 | powered by jPORTAL 2