turyści
menu menu

Menu główne
Strona głowna Patronat medialny Logowanie Nasze recenzje Informacje prasowe Mapa strony Kontakt Linki
Turyści
Wypoczynek
Informacje o hotelach
Na forum
Szukaj na stronie

Menu użytkownika
Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć!
Statystyki
userów na stronie: 0
gości na stronie: 2

statystyka
subskrypcja
informacje o nowych wersjach na twój mail!
Partnerzy
Artykuły > Sky club > Hurghada, Hotel Serenity Makadi Heights
Opinie o Sky-Club, Hurghada ze, Egipt, Serenity Makadi Heights         Po kilku latach podróżowania w końcu udało mi sie zobaczyć najbardziej popularny wakacyjny cel na świecie - Egipt. Korzystałem z uslug budującego sobie coraz lepszą markę Sky-Clubu, z którym zresztą w zeszłym roku byłem już w Tunezji, w Hotelu El Fell, a ocena organizacji tego wyjazdu była jak najbardziej pozytywna. Miejscem mojego kwaterunku był pięciogwiazdkowy Hotel Serenity Makadi Heights, który na zdjęciach wyglądał conajmniej jak z bajki ;)
        Pierwszy minus przez, który Sky Club dużo straci to oczywiście słynne dopłaty paliwowe. Kupując w mega ofercie first minute otrzymałem wyjazd droższy niż można było go kupić w last minute. 250 zł dopłaty na osobę to naprawde bardzo dużo. Biuro fatalnie rozwiązało problem dopłat - obciążyło nimi w całości swoich klientów, a do tego jeszcze doszła pewna słynna afera Pana z Częstochowy. W innych biurach można było np. zrezygnować bez kosztów rezygnacji lub osoby, które kupiły w ofercie first minute były zwolnione z dopłat. Niektóre biura dzieliły koszty na pół z klientem tj. część płaciło biuro, a resztę klient. Duży minus za taką sytuację.
        Wylot miałem z warszawskiego lotniska Fryderyka Chopina. W ciągu ostatnich dwóch dni przed wyjazdem dwukrotnie zmieniano godzinę wyjazdu, która ostatecznie stanęła na 8.45. Na miejscu pojawiłem sie o bezpiecznej porze - 6.00. Lot miał być za pośrednictwem tanich linii AirItaly Polska. W stosunku do roku poprzedniego zmieniła sie jedna istotna sprawa - bilety mieliśmy wydawane na stoisku biura "matki" Triady, a nie tak jak w roku poprzednim na lotnym stanowisku Sky-Clubu. Kolejka do tego Pana była wręcz ogromna, ale najgorsze było to co powiedział nam po otrzymaniu biletów - lot opóźni się o dwie lub trzy godziny. Przy zdawaniu bagaży okazało się, że będą to cztery godziny. Otrzymaliśmy talon na spożycie śniadania w lotniskowej restauracji. Taki talonik wystarczy, aby najazdł sie każdy człowiek z "normalnymi potrzebami". Zresztą normalnie koszt takiego śniadania byłby bardzo duży. Zapraszam do zapoznania się bliżej z cennikiem usług na Okęciu. Po szczegółowym zapoznaniu się z cofertą wszystkich sklepów bezcłowych oraz zrobieniu zakupów udaliśmy się pod odpowiednią bramkę. Na kilkanaście minut przed planowanym odlotem otrzymaliśmy kolejną niespodziankę - lot opóźniony o kolejne 1,5h. Zaczęło robić się nerwowo, a nikt nie potrafił powiedzieć co się dzieje. Kiedy minęła już 14.15, a dalej nic nie było wiadomome, ludzie zaczęli reagować. Rozpoczęły sie krzyki, dyskusje, telefony do biur podróży, ale czemu tu się dziwić? Absolutnie nikt nic nie wiedział. Mimo wielokrotnych telefonów nie pofatygował się do nas przedstawiciel Triady. Pracownicy lotniska próbowali się skontaktować z kimś, z AirItaly lecz ten Pan najpierw nie odzywał się wogóle, a potem moment swojego nadejścia przeciągnął o godzinę, aby pojawić się w naszym pobliżu koło 15.30. W końcu udało się nam wyruszyć o godzinie 16 po 10 godzinach koczowania na lotnisku. Dorośli jakoś to przeżyli, gorzej niestety było z małymi dziećmi, ciekawe co one by na to powiedziały.  W samolocie otrzymaliśmy darmowy cathering w postaci napojów oraz kanapek. Wszyscy byli już strasznie głodni i wymęczeni tym czekaniem. Przelot do Hurghady trwał 4 godziny.
        Na miejscu powitali nas egipscy przedstawiciele biura podróży Sky-Club. Otrzymaliśmy wizę i ruszyliśmy w kierunku autokaru. Stały dwa - jeden zawoził klientów do Serenity Makadi, a drugi do Primasol Albatros Resort. My jechaliśmy busikiem, a w nim otrzymaliśmy pierwszą kopertę od Sky Club, w której znaleźliśmy wszystkie podstawowe informacje o obyczajach, wycieczkach oraz rezydencie. Z lotniska do hotelu jedzie się około 30 minut. W Serenity powitała nas Polska animatorka Karolina, która pomagała przy kwaterowaniu. Wszystko poszło sprawnie i po kilkunastu minutach otrzymaliśmy klucze do swoich pokojów. Tutaj należy zabić jeden z mitów krążących po internecie - Sky Club nie kwateruje swoich klientów w budynkach SPORT, które znajdują się przy samym wjeździe do hotelu. W miejscu tym pokoje mają wykupione m.in. klienci AlfaStar czy też Selectours. Spotkanie z rezydentem ustalone zostało na godzinę 12 następnego dnia. Po kilku minutach od wejścia do pokojów otrzymliśmy na miejsce bagaże od bardzo miłego Pana, który z przyejmnością przyjął bakszysz.
        O hotelu Serenity Makadi Heights jest już obszerny artykuł dlatego opiszę go tylko w skrócie. Nie wszystko co zostało opisane w katalogu jest takie w rzeczywistości,, ale oczywiście chodzi o detale. W centralnej części wybudowana zostala scena na której organizowane są animacje, a zamiast jednego z małych barów została postawiona "kanciapa" dla animatorów, w której się przebierają.Na głownym zdjęciu w katalogu mamy nieco inny widok. Troszeczkę zmieniły się godziny posiłków (+-30 minut). Z restauracji ala carte można korzystać za darmo codziennie oprócz środy. Wybieramy dowolne danie z karty, o żadnych dopłatach nie ma mowy. Hotel rzeczywiście wygląda jak z bajki. Wszystko jest piękne, zadbane i czyste. Pokoje duże, codziennie sprzątane, dobrze wyposażone. Jedynie z jedzeniem nie jest do końca wszystko dobrze. W restauracji głównej należy uważać żeby nie trafić na coś nie dobrego. Polecam minimalne próbowanie, a dopiero później nakładanie większych porcji. Smaczne rzeczy są w restauracji włoskiej, a absolutnie nie smakowały mi dania w orientalnej. Nie próbowałem jedzenia w restauracji przy plaży więc go nie oceniam. Przy dużym basenie podawane są bardzo smaczne fast foody.W sumie hotel oceniam bardzo pozytywnie.
        Jak już wspomniałem spotkanie z rezydentem mieliśmy zaplanowane na godzinę 12. Przywitał nas Ahmed, egipcjanin mówiący po Polsku. Nie mogę zbyt wiele o nim napisać, gdyż kontakt z nim mieliśmy bardzo ograniczony, widziałem go może ze dwa razy. Przekazał wszystkie najważniejsze informacje, otrzymaliśmy cenniki wycieczek oraz wpłacaliśmy na nie pieniądze. Ich ceny różnią się od tych podanych w katalogu i wyglądają następująco:
  • Luxor - 85 dolarów
  • Kair - 85 dolarów
  • Jerozolima - 300 dolarów
  • Super Beduin - 55 dolarów
  • Cztery wyspy - 40 dolarów
        Po pół roku myślenia iż ostatnią wymienioną wycieczkę dostane gratis okazało się, że tak nie jest. Wszystko przez dwuznaczny opis oferty w katalogu. Na tym już nie będę się już rozwodzić, gdyż później otrzymaliśmy tą wycieczkę jako rekompensatę za stracony na lotnisku dzień. Aby móc ją otrzymać należało napisać oświadczenie o braku roszczeń po powrocie z wyjazdu, odnośnie opóźnienia samolotu. Szczerze mówiąc to dobrze, że miałem tą wycieczkę za darmo gdyż pieniążków byloby troszeczkę żal. Rafa która podziwiamy przy wyspie Giftun jakoś wybitnie nie różni się od tej, którą mamy do oglądania przy Serenity. Organizacja wycieczki była dobra, podany lunch smaczny, a egipcjanie bardzo fajnie nas "zabawiali". Jednak tej wycieczki nie polecam. Organizatorem wszystkich wyjazdów sprzedawanych przez Sky-Club jest lokalne biuro podróży Planettours. Pilotami w nim są zawsze egipcjanie mówiący po Polsku, ale muszę przyznać, że bardzo brakowało mi czystej polszczyzny. Drugą wycieczką, na którą pojechałem był Kair. Wyjazd z hotelu miał miejsce o 1 w nocy. Poruszaliśmy się w konwoju bardzo dobrym autokarem. Kierowcy z Egiptu to najbardziej szaleni ludzie jakich w tym państwie widziałem. Nie ma tutaj chyba żadnych zasad. Częsciej naciska się klakson niż pedał chamulca. Wymuszanie pierwszeństwa to tutaj norma. Mieliśmy wypadek - inny autokar uderzył nam w tym, ale na szczęście nic się stało prócz dwóch straconych szyb, w tym drugim autokarze. Naszym pilotem był kolejny Ahmed :) Ludzie mieli duże pretensje ze względu na organizację tego wyjazdu. Pod poszczególnymi zabytkami mieliśmy po 10-15 minut na robienie zdjęć, natomiast w perfumerii, za wybór, które pilot dostaje "działkę" spędziliśmy godzinę.  Program nie został do końca zrealizowany o co również mieli wszyscy pretensje. Nie zabrano nas na egipski bazar gdzie ponoć perfumy ze wspomnianej perfumerii można było kupić znacznie taniej. Na koniec wyjazdu otrzymaliśmy ankietę, w której wszyscy oceniali poziom uzyskach usług, jak łatwo się domyśleć nie był imponujący.
        Prócz Ahmeda drugim pracownikiem biura była tutaj rewelacyjna animatorka Karolina. W końcu poznałem Polkę, która rzeczywiście nadawała się do wykonywanego zawodu animatora. Bardzo komunikatywna, uśmiecha się, do każdego coś powie, wypyta o wszystko. To są najważniejsze cechy animatorki. Po za tym zajmuje się gimnastyka oraz pomaga przy organizowaniu show time. Nie chwaląc się byliśmy polskimi przedstawicielami podczas show time organizowanego przez animatorów oraz gości. Jeśli Karolinko chciałabyś fotografię z dwiema super "laskami" z Polski to tylko pozostaw maila. Wszystkim naszym rodakom polecam udział w czymś takim, pozostawi to wam nie zapomniane wrażenia.
        Po tygodniu nadszedł czas na powrót do domu. Zabraliśmy bagaże i udaliśmy się do recepcji. Dostaliśmy rachunek na zero złotych, płytę oraz ankietę od Karoliny. Owa płyta to znakomity pomysł. Znajdziecie na niej piosenki, które puszczane są w dj-kach oraz podczas animacji. Wiele osób po powrocie szuka tych utworów dlategoteż taki ruch oceniam perfekcyjnie. Ankieta standardowa, podobna do tej z zeszłego roku. Niestety powrót był nie wiele mniej zamotany niż wyjazd. Dzien wczesniej zmieniono nam godzinę wylotu z 14 na 12.30. Na lotnisku natomiast okazało się, że wylot był planowany na jeszcze godzinę wczesniej tylko biuro zapomniało nas o  tym poinformować. Wyjazd oceniam na 3/5.

na podstawie pobytu we wrześniu 2008
komentarz[2] |

Komentarze do "Hurghada, Hotel Serenity Makadi Heights"

zgadzam sie z opinia - 2009-12-28 22:56:17
dopiero wrocilam,nie piszesz daty,kiedy byles,ja wrocilam 26,12,2009,ze wszystkim sie zgadzam,ale rezydenta na lekarstwo,do was jakas karolina,to szczescie,my juz ani Karoliny,ani rezydenta,jeden od drugiego sie dowiadywal,rezydent byl jeden raz w pierszy dzien i na sile wciskal nam wycieczki,plyty tez na pozegnanie nie dostalismy a rezydent...nawet nie wiem jak mial imie,to wielki minus sky clabu.poza mtym super.po lotniskuw Hurgadzie tez jak gesi chodzilismy,stale nas przepychali,a rezydenta..no to juz fikcja i wielki minus sky clabu
autor: ~wiki

XllTlPmjNh - 2012-09-29 06:45:05
RK -Just a preview post. Publishers book data and pushcaring info.Review with my personal thoughts coming soon! It does sound good though. Thanks for the comment.
autor: ~mdIYxVLoNzlT



Chcesz dodac dlugi komentarz? Dodaj go w konkursie i wygraj nagrody!

podaj: imię
e-mail
temat
tre¶ć
 

Turysci na Facebooku

Biura podróży - opinie
Reklama
Ankieta
Gdzie w 2014 roku na wakacje?
Egipt
Tunezja
Turcja
Hiszpania
Grecja
Chorwacja
Bułgaria
Włochy
Inny kierunek
Niestety - zabraknie środków na

[wyniki | ankiety]
Najpopularniejze wyjazdy
Kalendarz
Grudzień
Nd Pn Wt Sr Cz Pt So
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031 
© 2004 turysci.info. Wszelkie prawa zastrzeżone.
0.017 | powered by jPORTAL 2